W podziemiach gmachu Narodowego Banku Polskiego przy Świętokrzyskiej mieści się Centrum Pieniądza - jedno z najnowocześniejszych centrów wystawienniczych w Polsce. Wśród kilkudziesięciu instalacji multimedialnych jest jedna, którą trudno nazwać eksponatem, bo nie stoi za szybą i nie ma tabliczki. To niebo. Sztuczne, sterowane, reagujące - ale wyglądające tak, jakby ktoś wyciął kawałek atmosfery i zamontował go w suficie. Napisaliśmy aplikację, która tym niebem rządzi.

Zakres realizacji
Oprogramowanie UX Opieka Artystyczna

Uliczka, nad którą nie pada deszcz

Centrum Pieniądza NBP zajmuje ponad dwa tysiące metrów kwadratowych i mieści szesnaście sal tematycznych - od starożytnych monet po symulacje giełdowe. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych przestrzeni jest rekonstrukcja historycznej uliczki bankowej: witryny, szyldy, bruk, latarnie. Wszystko odtworzone z detalem, który sprawia, że zapominasz o tym, że jesteś pod ziemią.

Problem w tym, że uliczka potrzebowała nieba. Nie metaforycznego - dosłownego. Sklepienie nad głową musiało żyć: zmieniać się w ciągu dnia, reagować na porę roku, budować nastrój. Zamknięta przestrzeń podziemna nie ma okien. Trzeba było je stworzyć - nad głowami zwiedzających.

Barrisol Lumière - membrana, która oddycha światłem

Materiałem, który to umożliwił, jest Barrisol Lumière - specjalna membrana o wyjątkowych właściwościach przenikania światła. Po przejściu przez nią światło ulega tak głębokiej dyfuzji, że nie zostawia cieni. Efekt jest taki, jakby samo powietrze świeciło. Za membraną zamontowana jest matrycę diod LED RGB, która pozwala na pełną kontrolę koloru, intensywności i rozkładu światła na całej powierzchni sufitu.

To nie jest podświetlany panel. To płótno, na którym malujemy niebo - chmury, poświatę poranka, złotą godzinę, szarość przed burzą, granat nocy. Każdy piksel osobno, każdy odcień z palety, którą ogranicza tylko fizyka diody.

Najtrudniejsze w całym projekcie nie było sterowanie diodami. Najtrudniejsze było sprawienie, żeby ludzie podnosili głowy, patrzyli w sufit i na chwilę zapominali, że stoją w podziemiach.

Cykl dobowy

Nasza aplikacja steruje niebem w cyklu dwudziestoczterogodzinnym. Rano - pastelowe błękity z delikatną poświatą od wschodu. W południe - jasne, nasycone niebo z rzadkimi obłokami. Po południu - cieplejsze tony, dłuższe cienie chmur. Wieczorem - gradientowe przejście przez pomarańcze i fiolety. W nocy - ciemny granat z subtelnymi punktami świetlnymi.

Cykl nie jest sztywny. Aplikacja pozwala na regulację gęstości chmur - od bezchmurnego lazuru po ciężkie, nisko wiszące cumolusy. Prędkość ich przesuwania się po suficie też jest parametrem: od lekkiej bryzy po wichurę, która nadaje przestrzeni dynamiki. Wszystko płynne, wszystko animowane, wszystko wyglądające naturalnie - choć za każdym pikselem stoi algorytm.

Panel sterowania

Niebem steruje się z poziomu ekranu dotykowego zamontowanego w pomieszczeniu technicznym. Interfejs zaprojektowaliśmy tak, żeby obsługa Centrum mogła zmienić nastrój nieba w kilka sekund - bez dzwonienia do informatyka, bez czytania instrukcji. Suwaki: gęstość chmur, prędkość wiatru, pora dnia, nasycenie kolorów. Presety: pogodny poranek, zachód słońca, noc, burza. Jedno dotknięcie - i niebo się zmienia.

Jest też tryb manualny dla tych, którzy chcą malować niebo samodzielnie. Pełna kontrola nad każdym parametrem LED: kolor w RGB, jasność, gradient, kierunek przejścia. To narzędzie dla scenografów i operatorów oświetlenia, nie dla przypadkowego użytkownika - ale jest dostępne, bo każda przestrzeń wystawiennicza ma momenty, w których potrzebuje niestandardowego światła.

Tryb studyjny

Centrum Pieniądza regularnie udostępnia przestrzeń uliczki bankowej do nagrywania wywiadów, materiałów promocyjnych i relacji telewizyjnych. Sztuczne niebo w tle - z odpowiednio dobranym oświetleniem - robi za plan zdjęciowy, którego żadne studio nie odtworzy. Dlatego w aplikacji znalazł się tryb studyjny: stałe, równomierne oświetlenie o kontrolowanej temperaturze barwowej, bez animacji chmur, bez zmian w czasie. Czyste, spokojne niebo, które nie odwraca uwagi od rozmówcy, ale nadaje kadrowi głębię i charakter.

Technologia, której nie widać

Cała elektronika - sterowniki LED, zasilacze, okablowanie - jest ukryta za membraną Barrisol. Zwiedzający widzi tylko efekt: niebo, które się zmienia. Nie widzi diod LED, kontrolerów, warstw dyfuzji, algorytmów interpolacji kolorów. I tak ma być. Najlepsza technologia wystawiennicza to taka, która znika - zostaje tylko doświadczenie.

Aplikacja działa nieprzerwanie od uruchomienia Centrum. Cykl dobowy odlicza godziny, chmury wędrują po suficie, niebo ciemnieje i jaśnieje - niezależnie od tego, czy ktoś patrzy. Bo prawdziwe niebo też nie czeka na publiczność.